Złe wieści dla Europy. Amerykanie wygaszają eksperymentalny batalion dronowy

Dodano:
Armia USA Źródło: PAP / Lech Muszyński
Amerykańska armia zdecydowała o zakończeniu działalności specjalnego batalionu, który w Europie eksperymentował z wykorzystaniem dronów.

Jednostka, inspirowana m.in. doświadczeniami ukraińskich żołnierzy, ma wrócić do swojej podstawowej roli batalionu piechoty powietrznodesantowej. Decyzja wywołała krytykę części ekspertów wojskowych. Jak poinformowała agencja AP, generał Christopher LaNeve, pełniący obowiązki szefa sztabu Armii USA, nakazał jednostce ponowne skoncentrowanie się na jej podstawowej misji, czyli działaniach jako batalion piechoty powietrznodesantowej. Decyzja wpisuje się w szerszą reorganizację amerykańskiej armii.

Wyspecjalizowany batalion dronowy ma zakończyć swoją działalność po dwóch ćwiczeniach zaplanowanych w Niemczech na sierpień i wrzesień. Następnie zgromadzone przez żołnierzy doświadczenia i wnioski mają zostać przekazane pozostałym jednostkom Armii USA.

Według jednego z przedstawicieli amerykańskich władz od początku zakładano, że ćwiczenia będą "punktem kulminacyjnym" działalności batalionu, po którym zapadnie decyzja o jego przyszłości. Za kadencji poprzedniego dowódcy armii spodziewano się jednak, że eksperymentalna jednostka będzie działać dalej.

W oficjalnym oświadczeniu armia podkreśliła, że zadaniem batalionu było poznanie doświadczeń wyspecjalizowanych sił wykorzystujących systemy bezzałogowe, w tym rozwiązań wypracowanych przez Ukraińców. Zdobyta wiedza miała następnie posłużyć do przyspieszenia rozwoju amerykańskich zdolności w zakresie wojskowych dronów.

Uczyli się od Ukraińców. Teraz mają wrócić "do podstaw"

Eksperymentalny batalion powstał w listopadzie ubiegłego roku. Utworzyło go około 600 żołnierzy 173. Brygady Powietrznodesantowej. Jednostka miała specjalizować się w wykorzystaniu bezzałogowców i być gotowa do przerzucenia w dowolny rejon, w którym potrzebne byłyby takie zdolności.

Żołnierze nie tylko uczyli się obsługi dronów, ale również samodzielnie je konstruowali i testowali nowe sposoby prowadzenia działań zbrojnych. Inspiracją były przede wszystkim doświadczenia wojny na Ukrainie, podczas której bezzałogowce stały się jednym z kluczowych elementów pola walki.

Według "Wall Street Journal" część amerykańskich żołnierzy spotykała się w Kijowie z ukraińskimi odpowiednikami. Batalion współpracował też z Ukraińcami na poligonach NATO. Podczas jednego z ćwiczeń ukraińscy żołnierze wcielili się w rolę przeciwnika i pokonali ćwiczące z nimi siły amerykańskie.

"WSJ" wskazuje, że wygaszenie działalności batalionu jest elementem szerszej strategii "powrotu do podstaw", forsowanej przez LaNeve'a, który blisko współpracuje z ministrem obrony Pete'em Hegsethem. Eksperymentalna jednostka była natomiast jednym ze sztandarowych projektów poprzedniego dowódcy armii, generała Randy'ego George'a, odwołanego w kwietniu.

Decyzja spotkała się z krytyką części ekspertów wojskowych. Ich zdaniem rezygnacja z wyspecjalizowanego batalionu może spowolnić rozwój amerykańskich zdolności dronowych w momencie, gdy bezzałogowce radykalnie zmieniają sposób prowadzenia wojen, co szczególnie wyraźnie pokazują konflikty na Ukrainie i Bliskim Wschodzie.

Źródło: AP/"Wall Street Journal"
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...